Skip to main content

7 dzień w Maroku… smutno nam bo to ostatni dzień. Wyprawę do Maroka uważam za najlepszą niskobudżetowa podróż. Za 800zł kupiliśmy sobie bilet do kraju niepowtarzalnych kolorów, niezapomnianych smaków, wspaniałych ludzi, a to wszystko okraszone niesamowitą, odmienną kulturą, zabytkami, wspaniałą pogodą i… niezapomnianą przygodą!

Z łezką w oku żegnałem koguta w naszej ulubionej restauracji. Zawsze towarzyszył nam przy posiłku wyśpiewując kogucie pieśni. Takiej orkiestry na próżno szukać w zachodnich restauracjach.

Maroko

Te ulice w dzień puste, nocą wypełniające się po brzegi.  Ludzie uśmiechnięci, żyjący rytmem marokańskiego wieczoru. Na straganie dostaniesz wszystko, zapachy kręcą w nosie. Prawdziwe warzywa, owoce, przyprawy… (nie te z supermarketu bez smaku i zapachu)… Zgłodniejesz? Kupisz pyszną kanapkę przyrządzana z mięsa osła tuż nad paleniskiem. Też świeże, na zapleczu słychać ryk osła. Tak dobrego mięsa, tak wspaniale doprawionego nie jadłem nigdzie.

MarokoMaroko

Komu rondel? komu patelnia?

Maroko

Kotki, co 5 metrów bezpańskie kotki, na drogę, do pogłaskania, na kolana, w muzeum, w restauracji, na plaży.

Maroko

Maroko

Medyna.. Tu jest prawdziwe życie, tu poznasz prawdziwych ludzi… A z Ville Nouvelle uciekaj, Francuzi przywieźli tu „zachód” tfu.

MarokoMaroko

Biedny czy bogaty ugości cie po królewsku 🙂

Maroko

Maroko dało mi najlepszy prezent na urodziny. 35 stopni i kąpiel w oceanie w październiku.

Maroko

7 dni tak szybko minęło. Jeszcze tu wrócę. Nie raz. Czeka południe kraju, czeka podróż do Mauretanii, czeka treking w Atlasie.

Do zobaczenia Maroko.

Maroko

 

 

 

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments